Nie ma co grzeszyć i narzekać :) Wiadomo nie od dziś ,że w miarę jedzenia apetyt rośnie. Na początku chciałam tylko wybudować dom ,zrobić kuchnię i pokoje tylko tak żeby można było jak najszybciej się wprowadzić :) i latami sobie to wykańczać. Oczywiście każdego dnia coraz bardziej wkurzało mnie to że nie mam jeszcze tego, i " tego", i" tego" a bez jeszcze" tego" nie da się w ogóle żyć !!!! Całe szczęście , że nie zdurniałam do reszty !!!!:) i zdałam sobie sprawę, że nigdy nie będę miała wszystkiego o czy marzę na już, a na realizację swoich marzeń mam przecież całe życie. Mogę przecież całkiem fajnie żyć i być szczęśliwa bez wypoczynku za 10 tysięcy a moje ukochane zasłony ( które wcześniej wydawałyby się tak niezbędne :)) mogą jeszcze poczekać. No bo przecież nie ma nic gorszego niż biadolenie i narzekanie.Warto czasem się zatrzymać i nie gnać na złamanie karku :) Warto spojrzeć na ludzi dookoła i nie grzeszyć pazernością i przesadą ! Cieszmy się słońcem i fajną pogodą :)
Wiosna,wiosna, wiosna!!!! Uwielbiam jak wszystko budzi się do życia! Jeszcze rok temu uważałam,że taki "misz masz" w ogrodzie i wszystkie kolory tęczy to raczej nie dla mnie.U kogoś tak, podoba mi się i to bardzo. Ja raczej marzyłam o takim ogrodzie "uporządkowanym", trochę w angielskim stylu. Sporo iglaków, bukszpanów , róż i świerków Conica :) Ten rok jest dla mnie jakiś szalony bo doszłąm do wniosku ,że choruję na niedobór kolorystyczny i muszę mieć koniecznie wszystkie kolory kwiatów wokół tarasu. Obowiązkowo posieje w tym roku Maciejkę. Może nie jest aż taka urodziwa, ale za to pachnie obłędnie:)
Nagietek już posiany i rośniej jak na drożdżach. Płatki posuszę i dodam do moich mieszanek herbacianych.
Ale o ziołach i darach natury w następnym poście :)
czwartek, 8 maja 2014
sobota, 26 kwietnia 2014
środa, 16 kwietnia 2014
Megan Hess. Spojrzenie artysty na modę.
Ostatnio bardzo mnie inspirują prace słynnej ilustratorki Megan Hess.W jej grafikach podoba mi się dokładnie wszystko. Kolory dobierane z ogromną starannością i temat moda- to coś co lubi każda kobieta! Czyż nie są fantastyczne?!
czwartek, 6 lutego 2014
Ludowo, regionalnie czyli duma z naszej tradycji.
Podobają mi się pasy z rejonów Opoczna , łowickie kwiaty i akcenty rodem z Zakopanego. Motywy ludowe pojawiają się wszędzie ale mnie ostatnio kręcą we wnętrzach , biżuterii, torebkach, bluzkach, sukienkach itd:) Coraz więcej młodych polskich projektantów wykorzystuje te motywy w swoich kolekcjach. Fajne jest to, że my Polacy zaczynamy być dumni z tego co nasze, bo podobno wszystko co niepolskie nam szkodzi, ( wg. N. Dyzmy :)))))) Takie mamy organizmy!!!:) To taki żart oczywiście ,bo ja akurat whisky lubię :)))
Motyw na strojach górali pienińskich- cudny!!!!

stroje łowickie
fot. Paweł Witan (http://folkloremmalowane.pl/tradycyjne-stroje-lowickie/)

gorset stroju rzeszowskiego

region kaszubski


strój łowicki (http://www.stroje-ludowe.pl/ )
wtorek, 4 lutego 2014
Historia drewnianej podłogi
Pierwszy raz w życiu poczułam( no i zobaczyłam na własne oczy:))))) ,że przeholowałam ze swoją twórczą wizją, którą bez namysłu wcieliłam w życie:) Ja spać nie mogłam przez tą podłogę. Zawsze marzyła mi się podłoga drewniana malowana na biało, ale jak przyszło do realizacji to zabrakło mi odwagi i pojawiły się wątpliwości co do utrzymania czystości :):) Hmmm.... no cóż - będzie taka szarawo-niebiesko -bielona- i jeszcze trochę poprzecierana -żeby było widać słoje i strukturę drewna:). Oczywiście biała farba akrylowa i trochę barwników i do dzieła. Jak rozrobiłam farbę to byłam z siebie bardzo zadowolona:) pierwsza próba też wyszła całkiem całkiem. Kochani jak ja się rozpędziłam z tym malowaniem to po 4m2 płakałam i nie miałam pojęcia jak to odkręcić. No nie tak to sobie wyobrażałam:((((( I na złość wszyscy przychodzili mnie odwiedzić i przyglądali się co ja wyczyniam z tą podłogą. Jak widziałam ich miny, to już wogóle byłam załamana. Brnęłam w to dalej, bo przecież musiałam pomalować całość, i cały czas myślałam ,że jak wyschnie to będzie super:). Ale nie było. Rano przeżyłam szooook. Kolor był niebieski i to taki niebieski za którym nie przepadam , ale ja byłam wkurzona......( a tak naprawdę to byłam tak załamana, że obiecałam sobie,że nic już nie będę kombinować- NIGDY W ŻYCIU!!!!!) Ale coś z podłogą zrobić musiałam- bielenie raz, bielenie drugi raz, potem przecieranie i teraz jest ekstra- ale co ja się narobiłam to nawet sobie nie wyobrażacie, nie mogłam się wyprostować i kolana mi siadły :))))))) teraz podłoga jest szaro- niebiesko-bielona -----i już nieco przez psa zniszczona-----co nam oczywiście nie przeszkadza bo my przecież kochamy starocie :))))) A jak opinie znajomych?! Uwierzcie mi różne - jedni są zachwyceni , inni twierdzą ,że parkiet na wysoki połysk byłby o niebo ładniejszy, a jeszcze inni twierdzą ,że jak można tolerować takiego szkodnika ( czyli naszego labradora) Ale ja cały czas powtarzam, że dom muzeum to nie dla nas a jak się zniszczy tak , że ja już to stwierdzę to sobie odnowie- albo se przemaluje- a jak !!!!! ( hahaha)
tu kolor jest ciemniejszy niż w rzeczywistości, ale doskonale widać przecierki :)
niedziela, 2 lutego 2014
Stara szafa i ja :)
Wiecie już ,że uwielbiam wyzwania i rzeczy stare którym można dać drugie życie.. Szafa , którą przygarnęliśmy była w opłakanym stanie, wszystko totalnie rozpieprzone, nogi- jakieś współczesne listewki zbite wielkimi gwoździami, rozwalające się drzwi i wielkie dziury po gwoździach i kornikach. Oczywiście pomalowałam ją na biało( po zrobionym liftingu czyli szlifowaniu i szpachlowaniu), tam gdzie była tak rozwalona ,że nie można było już nic zrobić bo ubytki były straszne zakleiłam papierem ozdobnym. Wymieniłam nogi na nowe.Trochę poprzecierałam i od razu nabrała charakteru. Środek obłożyłam tkaniną zakupioną w sklepie IKEA. :)))) Efekt mnie zadawala i cieszy ogromnie :)
Tak wygląda w środku ;
środa, 29 stycznia 2014
Po długim czasie nieobecności......
Kochani , bardzo Wszystkich serdecznie przepraszam za to,że tyle czasu się nie odzywałam. Powodów jest kilka. Po pierwsze to przed Świętami było straszne szaleństwo z przeprowadzką a drugi powód to brak netu.Jest jeszcze parę innych tematów , które zaprzątają moją głowę:)))) Bardzo nam zależało na tym żeby spędzić ten czas świąteczny już we własnym domu. Kosztowało nas to bardzo dużo pracy. Nie wszystko jest skończone a tak na serio to nic nie jest skończone. W każdym pomieszczeniu jest jeszcze wiele przed nami.Jak już zamieszkaliśmy to nie zrobiliśmy nic tzn klamki leżą w pudełkach ( zatrzaskiwanie się wkurza mnie do podniesienia ciśnienia do maksimum) ściany jeszcze nie wszystkie pomalowane , listwy nie poprzyklejane a już umywalka do wymiany i ściany do malowania :)))) A my się nie możemy odkręcić i nic nam się nie chce. Czy Wy też tak mieliście:)?!!! A poza tym to jesteśmy mega szczęśliwi że mieszkamy już sami w naszym domu!!!!!!
A to kilka zdjęć jak to mniej więcej u nas wygląda:)
Tak przerobiłam stolik kawowy, który był zwykły sosnowy
kominek i widok na kuchnie:)
witrynka tez była sosnowa a teraz jest biała z grafikami
A to kilka zdjęć jak to mniej więcej u nas wygląda:)
kominek i widok na kuchnie:)
to prezent dla agenta 007:))))) a tak na serio to radio które umila mi czas w kuchni:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)