czwartek, 20 czerwca 2013
Wrocław i dzień węgierski
Oczywiście rynek we Wrocławiu jest jednym z piękniejszych rynków w Polsce. Zawsze dużo ludzi , fajna energia i moc atrakcji. Każdy znajdzie coś dla siebie , bo we Wrocławiu nudzić się nie można. Piękne miasto, które przyciaga coraz więcej turystów z całego świata. Ja uwielbiam te piekne kamienice, rzeźby i małe uliczki.
wtorek, 18 czerwca 2013
KWIATY czyli moje ogrodowe Must Have
Fantasia Mondiale
Clematis Huldine
First Lady
Luise Odier
Octavia Hill
Valencia
Winchester Cathedral Auscat
Andromeda
Celeste
Chopin
Clematis Guernsey Cream
Clematis Marie Boisselot
Ice Lady
Larissa
Uetersener
Wedding Bells
poniedziałek, 17 czerwca 2013
TILDA czyli Tone Finnanger
Ta Norweska projektantka juz dawno mnie zachwyciła swoimi produktami. Nie ma chyba rzeczy których nie chciałabym od niej mieć. Cudowne barwy i zestawienia papierów do scrapbookingu, niezwykle kobiece materiały w kwiatuszki, ptaszki itd. Produktów made in Tilda jest całe mnóstwo. Wszyscy co lubią hand made doskonale wiedzą o kim mowa !!!!
W swoich książkach krok po kroczku dokładnie opisuje jak fantastycznie można bawić się tkaniną i tworzyć niekonwencjonalne ozdoby i upominki. Jej anioły i lalki chciałaby mieć każda dziewczynka. Drogie mamy do dzieła! Przy takich poradnikach to naprawdę nic trudnego ,nawet dla średnio utalentowanych i poczatkujących osób.
W swoich książkach krok po kroczku dokładnie opisuje jak fantastycznie można bawić się tkaniną i tworzyć niekonwencjonalne ozdoby i upominki. Jej anioły i lalki chciałaby mieć każda dziewczynka. Drogie mamy do dzieła! Przy takich poradnikach to naprawdę nic trudnego ,nawet dla średnio utalentowanych i poczatkujących osób.
poniedziałek, 10 czerwca 2013
niedziela, 9 czerwca 2013
Ciąg dalszy naszego wykańczania :)
Wykańczamy się i to dosłownie w wielu dziedzinach - finansowej, nerwowej i czasowej. Bardzo ale to bardzo chcielibyśmy obudzić się już we własnym domu ale nic z tego bo wiele jeszcze przed nami. Wylewki na parterze wylane ale nie schną bo pogoda jest tragiczna. Już sama nie wiem ile dni już tak leje. Wszystkie rośliny w naszych ogrodach nie wytrzymują ciągłego deszczu a ziemia nie przyjmuje już wody. Wszędzie błoto i kałuże. Trochę mam dosyć bo nie napawa to optymizmem przynajmniej mnie. Jak wstaję rano i widzę taką szarówkę to najchętniej bym przespała cały dzień, no ale jak sie ma dzieci to wiecie ,że to niemożliwe:). Moja suczka zachorowała na jakąś paskudną grzybicę a wiadomo,że wilgoć przy chorobach skórnych nie pomaga i jeszcze uderzyła się w ucho- bo pies to szalony i nie patrzy jak biega ( to jedyny pies jaki widziałam który potrafi przewrócić się w biegu pędząc jak opętany, w dodatku bardzo często nie wyhamuje na czas i kiedy już widzimy ,że biegnie jak szalona to staramy się zawsze za czymś stanąć bo wpada na nas z całą siłą i wywracamy sie razem. Nie jest to przyjemne bo jest dosyć dużym Labradorem ze skłonnościami do lekkiej nadwagi wynikającej ze strasznej pazerności.:)) Ucho spuchnięte ale weterynarz kazał czekać jeszcze trochę zanim nie zaleczymy tej grzybicy i dopiero będzie czyścił ucho. Szkoda mi tego mojego psiaka strasznie, ale mam nadzieję,że szybko jej to przejdzie. Wracając do budowy to z wieści optymistycznych to ta , że ogrzewanie już prawie podłączone. Nawet mi sie nie śniło,że to tyle roboty będzie- bo co to powiesić grzejniki i rozłożyć rury:) no ale my dziewczyny nie musimy tak już wszystkiego ogarniać. Ja przyznaję sie szczerze,że to dla mnie czarna magia i dziękuję Bogu za wujka Zygmunta, który nie dość,że zna się na tym niesamowicie to jeszcze w tą pracę wkłada całe swoje serce, i bardzo mu za to dziękujemy!!! Czekają nas jeszcze wylewki na piętrze, schody i drewniana podłoga na legarach prawie w całym domu. Sami widzicie ,że jeszcze dużo,dużo przed nami:) Niech tylko wyjdzie słońce i da nam trochę energii i optymizmu :)))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































